Patrząc z międzynarodowej perspektywy zjawisko seksualnego wykorzystywania dzieci znacznie rozpowszechniło się w ciągu ostatniej dekady. Dziecięca prostytucja i pornografia przestały być zjawiskiem charakterystycznym dla krajów Azji południowo-wschodniej, obserwuje się rozwój przemysłu pornograficznego i zapotrzebowania na świadczone przez dzieci usługi seksualne również w krajach Unii Europejskiej.
Technologie produkcji i dystrybucji treści pornograficznych stają się coraz bardziej zaawansowane i wyrafinowane, coraz trudniej jest zatem monitorować ten rynek. Samo tylko oprogramowanie i sprzęt komputerowy rozwijają się w tak szybkim tempie, że możliwości adoptowania nowych technologii dla nielegalnych celów wydają się właściwie nieograniczone.
Takich osób jest na całym świecie około 3 miliony. Rezultaty badań przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych wskazują, że dystrybutorzy dziecięcej pornografii zarabiają rocznie co najmniej 1 miliard dolarów.
Należy jednak pamiętać, że pewne fotografie dzieci, niezależnie od kontekstu i sposobu ich wykorzystywania, nie mogą być uznane za pornografię dziecięcą. Są to w szczególności zdjęcia rodzinne, zdjęcia artystyczne, zdjęcia medyczne.